Tworzymy nowoczesny układ strony internetowej – część 1.
więcej
Pamiętam czasy gdy przeglądając strony, a właściwie to blogi, zastanawiałem się skąd u zwyczajnych użytkowników internetu tyle wiedzy i jak oni to robią, że wszystko tak profesjonalnie wygląda. Chwilami myślałem, że coś ze mną nie tak i może już czas, żeby zająć się czymś innym. Wtedy jeszcze nie znałem dobrze tematu i nie wiedziałem, że są to gotowe (często darmowe) szablony tworzone przez profesjonalistów, a oprogramowanie, które tym wszystkim zarządza, to popularne systemy CMS. Teraz, gdy już to wiem, chciałbym podzielić się z innymi materiałami, z których korzystałem i które pomogły mi stworzyć tą stronę.
GreyBox, szybka i wygodna galeria zdjęć.
więcej
To co najbardziej podoba mi się w nowoczesnych stronach internetowych, to głównie ich prostota, szybkość i funkcjonalność. Z doświadczenie wiem, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Pierwsze z przykazań dobrego programisty powinno brzmieć „zastanów się dwa razy, zanim zrobisz to, co chcesz zrobić”. GreyBox, to bardzo dobry przykład przemyślanego projektu, a jego autorem jest Amir Salihefendic. Dlaczego GreyBox? Ponieważ jest estetyczny, intuicyjny, wygodny, wygląda dobrze, działa szybko i nie ma zbędnych animacji. Działa poprawnie na przeglądarce Internet Explorer 6 i jest darmowy (licencja LGPL). Czego chcieć więcej?
Przyśpieszamy system (jądro Linuksa).
więcej
Nie tak dawno, bo 15 listopada, w sieci pojawiła się ciekawa informacja o poprawce dla jądra Linuksa, która ma wyraźnie przyśpieszyć jego działanie. Autorem tej poprawki jest Mike Galbraith. Kilka dni po tym wydarzeniu, Lennart Poettering z firmy RedHat, pokazał, że można zrobić to lepiej i co ważne, operacja nie jest trudna, bo polega na wykonaniu kilku prostych czynności. W internecie dostępne są już wskazówki dla dystrybucji Ubuntu. To czy system pracuje odczuwalnie szybciej, będziecie musieli sprawdzić sami.
Dropbox, problem z publicznymi linkami.
więcej
Trudności zaczęły się 17 listopada, a już dzień później, w godzinach popołudniowych, Dropbox przestał działać. Problem dotyczył m.in. linków publicznych i dostępu do danych z poziomu przeglądarki internetowej. Błąd nie ominął również klienta webowego, który wydawałoby się działał prawidłowo. W następstwie awarii, przerwana została całkowicie komunikacja przeglądarek z udostępnionymi plikami takimi jak materiały video, obrazy czy np. oprogramowanie. Jest to pierwsza, tak poważna awaria tej usługi i miejmy nadzieję, że nie będzie się często powtarzać.
Wersja 0.2 programu skryptowego „Przypominacz”.
więcej
Przypominacz, to nieznacznie rozbudowana „przypominajka”, która powstała na potrzeby wyjaśnienia czym są skrypty demona i jak je tworzyć. Temat był niedawno przeze mnie poruszany i cieszył się dużym zainteresowaniem m.in. użytkownika NetBit. Jemu też należą się podziękowania za współpracę i kreatywność. Przypominacz składa się z demona (usługi) i programu skryptowego, którym można usuwać stare zadania lub dodawać nowe. Wersja 0.2 wzbogacona jest głównie w syntezator mowy Milena i możliwość włączania lub wyłączania powiadomień dźwiękowych. Pozostałe zmiany, to usunięcie drobnych błędów, wzbogacenie i poprawki w menu.
Mini recenzja notebooka HP 625 (SUSE Linux Enterprise Desktop).
więcej
Ostatnio mam to szczęście, że któryś już raz z kolei, przytrafiła mi się możliwość testowania dystrybucji Linux Ubuntu na nowym (jeszcze świeżym) notebooku. Szczęście to zawdzięczam „uprzejmości” firmy Microsoft za co z góry chciałbym podziękować. Otóż Windows XP, który de facto jest dziś najpopularniejszym i najczęściej używanym systemem operacyjnym na świecie, ma problemy z obsługą dysków twardych SATA. Temat dobrze znany w sieci, jednak okazuje się, że większości to nie wystarcza. Dlatego często zwracają się do odpowiednich osób o pomoc. Dla mnie jest to niepowtarzalna okazja, żeby sprawdzić czy i jak Ubuntu radzi sobie z nowym sprzętem.
Demonizowanie skryptu czyli nieprzerywalne działanie programu.
więcej
Demon, to inaczej usługa, a dokładnie program, który działa w tle i nigdy nie kończy swojego działania. Zazwyczaj składa się z kilku wierszy i jednej pętli, która nieprzerywalnie wykonuje instrukcje w niej zawarte. Mogą to być wbudowane polecenia powłoki, zewnętrzne programy lub skrypty. W każdym systemie Uniksowym tak jak w Linuksie, nieustannie działa jakiś demon. Stworzenie od podstaw skryptu demona, nie jest trudnym zadaniem, o czym można przekonać się czytając resztę wpisu.
Nautilus, lepsza współpraca z multimediami.
więcej
Menedżer plików, to jedna z ważniejszych aplikacji w systemie operacyjnym. Pozwala w sposób łatwy i wygodny, zarządzać plikami zgromadzonymi na dyskach twardych komputera. Podstawowa funkcjonalność każdego menedżera, to kopiowanie, usuwanie lub przenoszenie plików. Ponadto, często wzbogacony jest w inne funkcje takie jak archiwizacja, szyfrowanie danych czy np. klient FTP. Nautilus, to przeciętny menedżer z kilkoma ciekawymi rozwiązaniami, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jednak w ostatnim czasie, dużo się dzieje wokół tego programu i warto byłoby o tym napisać.
Technologia HDR rendering w Enemy Territory.
więcej
High Dynamic Range Rendering, to technologia wykorzystywana w grafice komputerowej do prezentowania scen z realistycznym oświetleniem. Wygląda to m.in. tak, że ciemne sceny w grze są realistycznie ciemne, a patrząc np. w stronę słońca, gracz zostaje oślepiony. W sieci pojawiło się kilka ciekawych zdjęć, na których można zobaczyć jak w/w technologia prezentuje się w Enemy Territory. Efekt robi wrażenie, ale martwi mnie jedna rzecz. Czy to się sprawdzi podczas sieciowych rozgrywek i jak na to zareagują gracze. Bo jeśli efekty, nad którymi teraz pracują twórcy, będzie można łatwo wyłączyć, to po co to wszystko?
Wolfenstein: Enemy Territory powraca do służby?!
więcej
Nie tak dawno, bo 13 Sierpnia 2010 roku, świat obiegła ważna i długo oczekiwana informacja. Jak na tradycje przystało, John Carmack, oddaje w ręce społeczności kolejną grę (dokładnie, to dwie). Kod źródłowy ET oraz RTCW, zostaje udostępniony na wolnej licencji GNU GPL. Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat wcześniej, kiedy to silnik graficzny Wolfenstein’a, spotkał ten sam los. W obecnej sytuacji, nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie projekt XreaL Engine. XreaL, jest to silnie zmodyfikowany silnik graficzny id Tech 3 (wykorzystywany m.in. w Enemy Territory). Ponoć zmiany jakie zaszły w tym enginie są tak duże, że nie przypomina on już swojego pierwowzoru.






